W tym nieco dłuższym artykule postaramy się odpowiedzieć na jedno ważne pytanie, które tak naprawdę możesz zadać swojemu rowerowi: „dlaczego serwis roweru jest taki drogi”?

 

Ciężko na to pytanie odpowiedzieć w jednym zdaniu, dlatego postaramy się rozłożyć ten temat na czynniki pierwsze i kompleksowo to opisać.

 

Wielu z nas myśli, że serwis roweru to kilka minut czasu poświęconego przez słabo opłacanego Pana. Usługa wykonana zwykłym śrubokrętem gdzieś w kącie sklepu za kilka złotych. Nie do końca tak jest, szczególnie w serwisach i sklepach, które stawiają na profesjonalizm oraz dobrą obsługę.

 

CZŁOWIEK: W pierwszej kolejności musimy wspomnieć o samym człowieku, serwisancie, tym, który zajmuje się naszym rowerem. Prawda jest taka, że to od tej osoby zależy jak będzie wykonany serwis. Dobry serwisant to zadowolony serwisant, spora część kosztów serwisu to koszt samego wynagrodzenia, nie tylko ta widoczna część netto ale całość, kwota brutto, którą musi ponieść sklep (pracodawca) aby utrzymać pracownika. Do kosztów zatrudnienia dochodzą koszty szkoleń, którym poddawani są pracownicy. Rynek rowerowy prężnie się rozwija, ciągle dochodzą nowe standardy oraz często nowe wyśrubowane zalecenia producentów. W tym pomagają szkolenia, które do tanich nie należą. Wykwalifikowany pracownik to podstawa dobrze prosperującego serwisu, który do wykonania swojej pracy potrzebuje często specjalnych i dobrych narzędzi! I tu dochodzimy do kolejnej kwestii jaką są narzędzia pracy.

NARZĘDZIA: Często mówi się że na wyprawy rowerowe warto zabrać multitool, dzięki takiemu narzędziu jesteśmy w stanie w warunkach polowych przeprowadzić wiele drobnych napraw naszego roweru, jednak gdy chcemy kompleksowo przeserwisować naszą maszynę, trzeba użyć innych bardziej wyspecjalizowanych narzędzi. I są to często duże kwoty. Oczywiście, można użyć narzędzi tanich, po kilkadziesiąt złotych, jednak takie narzędzia często stworzą więcej problemów niż pożytku. Pomyślmy o sytuacji gdy słabej jakości klucz ześlizgnie się ze śruby i uszkodzi ją, a może i zarysuje ramę. Oprócz oczywistej sprawy jak uszkodzenie roweru taki klucz może spowodować zranienie człowieka naprawiającego nasz rower. W naszym serwisie korzystamy z dobrych, markowych narzędzi. Współpracujemy z takimi firmami jak Park Toll, Beta, VAR, Bontrager, Proxxon czy Topeak. Są to firmy cieszące się renomą wśród mechaników. Narzędzia dobre, sprawdzone, które są bezpieczne dla elementów roweru, a praca z nimi jest przyjemnością – niestety nie są tanie. Dodatkowa sprawa to ilość takich narzędzi jaka jest potrzeba do tego, aby dobry serwis mógł prosperować. Wielu z dzisiejszych producentów, nie tylko rowerów ale też komponentów rowerowych, wymyśla swoje patenty, produkując do tego dedykowane narzędzia. Chcąc zapewnić wysoką jakość usług potrzebne są wszystkie narzędzia rekomendowane przez producenta danego komponentu. No dobra masz już człowieka, który wie co robi, ma dobrze narzędzia pracy- nie tylko narzędzia ale i sam pracownik potrzebuje właściwego miejsca.

MIEJSCE: w naszych sklepach znajdziecie małe stacjonarne stojaki serwisowe w wydzielonym miejscu na sklepie. Stanowiska te, przygotowane są po to, aby naprawić proste rzeczy na poczekaniu, przygotować rower po sprzedaży klientowi lub zaprezentować mu jak działają poszczególne części w rowerze. Na każdym ze sklepów posiadamy takie małe stanowiska. Jednak w sklepach na ul. Powstańców Śląskich oraz na ul. Krakowskiej są również stanowiska serwisowe niewidoczne dla klientów. Znajdują się ona pod częścią sklepową. W przypadku naszego głównego serwisu, który znajduje się na ul. Powstańców Śląskich 5, jest to kilka profesjonalnie przygotowanych oraz wyposażonych stanowisk serwisowych. Każde stanowisko musi być autonomiczne, musi mieć własny profesjonalny stojak (nie rzadko za kilka tysięcy złotych), narzędzia i przestrzeń pracy. Do tego musimy doliczyć koszt samych pomieszczeń, kompresora, ich najem, utrzymanie. Dodatkowo koszt magazynów, gdzie bezpiecznie przechowujemy rowery oczekujące na serwis, ale i te które czekają już po serwisie na swoich właścicieli.

CZĘŚCI: kluczowe w realizacji napraw są części zamienne, które stosuje się przy wymianach zepsutych lub zużytych podzespołów roweru. Koszt części to często 60-70% całościowej sumy za serwis. Oczywiście wiele osób powie, że można coś kupić taniej, że w „internecie” można znaleźć coś taniej. Tak- można, tylko pytanie czy warto. Części takie bardzo często są z zagranicznych dystrybucji, nie ma na nie gwarancji, są to części z wyprzedaży, które dość długo leżały na magazynach, mogą to być też części z niepewnego źródła odrzucone w procesie kontroli jakości. Czy chcemy ryzykować? Czy chcemy kupować oponę, która dla przykładu lata przeleżała na jakimś magazynie, a później została sprzedana w „internecie” za 50% wartości? Ile posłuży taka opona, kilka miesięcy? Czy chcemy kupować przerzutkę w super promocji od kogoś kto nie da nam na to żadnej gwarancji? Co jeśli taka przerzutka zepsuje się zbyt szybko? Czy nie lepiej zapłacić troszeczkę więcej za produkt z pełną gwarancją, ale mieć pewność, że dany produkt zostanie właściwie zamontowany? W sklepie z wyspecjalizowanym serwisem, który wyda nam na to paragon lub fakturę i nie będziemy musieli się martwić gdy przyjdzie moment reklamacji? Tu jesteśmy transparentni. Dochodzimy do kolejnej kwestii– podatki.

PODATKI: tutaj nie ma się co rozpisywać, w Polsce płacimy podatki – za usługi (serwis) – 8%, za części (akcesoria) – 23% i to też jest wliczone w koszt ostatecznej ceny całego serwisu co łatwo można wyczytać z paragonu. Są miejsca (serwisy), gdzie do produktu lub usługi nie dostaniesz paragonu lub faktury. Nie będzie tam też zapłacony podatek. Czy te stawki są uczciwe, czy tak powinno być, nie nam to oceniać. Wymóg jest, płacić musimy.

MATERIAŁY EKSPLOATACYJNE: drobne opłaty, które w skali całego miesiąca przestają być małe. Koszt odzieży ochronnej (rękawiczki, ubrania, ochrona oczu). Koszt materiałów do czyszczenia (chemia, czyściwo specjalnej klasy, smary do piast, sterów, suportów, oleje do amortyzacji, czy nawet pasta do rąk dla pracowników). Każdy z nas chciałby, aby nasz rower po serwisie jechał cicho, aby gładko toczyły się łożyska, a do tego potrzebne są dobrej jakości smary, które kupowane są przez nas w opakowaniach zbiorczych i nie dodawane są osobno do rachunku. To samo jeśli chodzi o oleje do łańcucha, smary do goleni amortyzatorów czy linek i pancerzy.

 

Oto przykład i jednocześnie odpowiedź na często zadawane pytanie – dlaczego w tabeli kosztów serwisu w wielu przypadkach podane są ceny od-do, a nie konkretna kwota. Weźmy pod uwagę dwa przypadki, zmiana dętki oraz wymiana łożyska w piaście.

 

ZMIANA DĘTKI – 15-70zł, dlaczego taka rozbieżność? Gdy będzie do wymiany przednia dętka w rowerze szosowym, taka usługa zajmie nam około 15 minut, ściągnięcie koła jest zazwyczaj proste, szybkie, tak samo z oponą. A co jeśli na serwis otrzymamy rower „holenderski” z pełną osłoną łańcucha, biegami w piaście, hamulcem rolkowym? Wyciągnięcie tylko tylnego koła może zająć nawet godzinę. Do tego czas poświęcony na wymianę samej dętki oraz co najważniejsze poskładanie wszystkiego. Za taką usługę zapłacimy więcej.

WYMIANA ŁOŻYSKA W PIAŚCIE – 10-20zł, gdy na serwis otrzymujemy piastę gdzie wystarczy odkręcić nakrętki i wycisnąć stare łożyska oraz zamontować nowe koszty są niższe. Czasem niestety sytuacja jest trudniejsza, zapieczone nakrętki piast, łożysko zardzewiałe, które nie chce wyjść lub nawet które jest w częściach. W takich sytuacjach czas potrzebny na taką wymianę się wydłuża. Niejednokrotnie do godzin spędzonych nad problemem. W takich wypadkach usługa też kosztuje więcej.

 

Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się przybliżyć to, co składa się na profesjonalny serwis w PM Rider.

Na naszej stronie internetowej, w zakładce „serwis” znajduje się aktualny cennik serwisu: http://pmrider.pl/serwis/

http://pmrider.pl/serwis/