Paulina Kotfica ­ zawodniczka GVT, aktualna Mistrzyni Polski w triathlonie na dystansie sprinterskim i “ćwiartce” ironman’a, od tego sezonu wspierana jest przez sklep PM Rider. “Kotfa” do swojej dyspozycji ma m.in najnowszy model flagowego roweru Treka, czyli Madone.

Po raz pierwszy w swojej karierze przesiadłam się na rower szosowy o mocno aerodynamicznej charakterystyce. W ubiegłym roku trenowałam i ścigałam się na zawodach rozgrywanych z draftingiem na Emondzie. Różnica pomiędzy tymi dwoma rowerami jest znacząca.

Podobnie jak u większości kobiet, w moim przypadku podstawowym elementem przy wyborze nowego sprzętu jest wygląd! Madone najnowszej generacji po raz pierwszy zobaczyłam pod zawodnikami Trek Factory Racing na Tour de France 2015. Już wtedy pojawił się na mojej “liście życzeń”, a dzięki współpracy ze sklepem PM Rider ­ kilka miesięcy później stałam się jego posiadaczką! Dodatkowo Trek ze swoim programem Project One oferuje swobodny wybór kolorów, poszczególnych komponentów, a nawet spersonalizowania swojego roweru dowolnym napisem. No i poszalałam 🙂 Spędziłam kilka dobrych godzin w aplikacji Project One, by wybrać wszystkie elementy i kolory w moim nowym rowerze.

Nowa “Madonka” już po pierwszej przejażdżce sprawia wrażenie niezwykle sztywnej. Nie boję się nawet stwierdzić, że to najsztywniejszy rower na jakim jeździłam w swojej karierze. Zauważyć można to zwłaszcza wtedy, gdy wykonuję tempówkę pod krótki i stromy podjazd “stojąc w korbach”.

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego wybrałam akurat ten model Treka startując w triathlonie. Najczęściej startuję w zawodach w formule olimpijskiej, czyli z draftingiem. Nie możemy więc startować na typowo triathlonowych rowerach. Po części pływackiej szybko wskakujemy na rowery i tworzymy większe lub mniejsze grupki. Zazwyczaj zawodniczki dają krótkie zmiany i starają się zaoszczędzić jak najwięcej sił przed bieganiem. Madone ze swoimi aerodynamicznymi kształtami i różnymi gadżetami (jak np. schowany w widelcu przedni hamulec), pozwala zaoszczędzić jeszcze więcej watów na próbie rowerowej, co bardzo pomoże mi na bieganiu.

Nową rzeczą z którą do tej pory nie miałam żadnej styczności, jest także elektryczna grupa Shimano Ultegra Di2. Przyznam szczerze, że nie do końca ufałam najnowszej technologii i cieniutkim kabelkom zamiast linek. Precyzja działania “elektryki” jest jednak niezwykle efektywna i efektowna. Odejście od tradycyjnego sposoby zmieniania przerzutek, okazało się strzałem w dziesiątkę.

Na treningi mój rower wyposażony jest w koła Bontrager Aura pod opony, ale na zawody będę przesiadała się na szytki! Na kołach Bontrager Aeolus 5, miałam już przyjemność jechać podczas zawodów duathlonowych w Hiszpanii i wszystkie legendy, które słyszałam o szytkach potwierdziły się 🙂 Szum gum i wysokich karbonowych stożków jest niesamowity, a rower sprawia wrażenie jeszcze szybszego!

Rower prowadzi się bardzo pewnie i wydaje się być mega stabilny. Widać to nawet po jego masywnej budowie, która teoretycznie sprawia toporne wrażenie, ale rzeczywistość pokazuje co innego. Podczas zgrupowania w Hiszpanii bardzo dobrze pokonywało mi się zarówno kręte techniczne zjazdy, jak i te mniej skomplikowane, na których z dużą prędkością wchodzi się w szersze łuki.

“Cyferki” dla mojego trenera dostarczają pedały Garmin Vector, a pozostałe komponenty są oczywiście Bontragera.

To tyle jeśli chodzi o moją opinię na temat nowego Treka Madone. Za niedługo wskoczę na mój drugi rower Treka, czyli Speed Concepta w którym będę startowała w zawodach w formule “non drafting”! Gdy tylko lepiej się poznamy, przekażę Wam swoją opinię!

13020287_1134871073230271_1698237078_n

 

13020038_1134871173230261_1752224239_n